Językowy instynkt

Ostatnio rozmawiałam z osobą, która również migała ze swoim dzieckiem i podzieliłam się z nią nieprzychylną opinią, którą ostatnio słyszałam na temat rzekomego niekorzystnego wpływu stosowania języka migowego na rozwój mowy (Język migowy – obalamy mity). Oczywiście ponieważ obie migałyśmy z naszymi pociechami nie mamy najmniejszych wątpliwości co do korzyści wynikających z tego sposobu komunikacji z małym dzieckiem. Do tego wyniki badań naukowych przeprowadzonych na przestrzeni wielu lat mówią same za siebie.

Zastanowiło nas jednak coś innego: dlaczego zakładamy, że dziecko jest leniwe, że nauczywszy się jednego (bardzo ograniczonego) sposobu komunikacji zechce na nim poprzestać i nie będzie chciało mówić lub zacznie mówić dużo później? Pomijam oczywiście kwestie problemowe, gdzie dzieci z jakiegos powodu rozwijają się wolniej czy sprawy związane  z zaburzeniami mowy uwarunkowanymi chorobą (choć badania wskazują, że miganie sprawdza się również znakomicie przy niektórych upośledzeniach.) Ale dlaczego to lenistwo ma dotyczyć właśnie mowy?

Jedyny powód jaki widzę to brak wiedzy i obawa przed czymś czego nie znamy. Gdybyśmy chcieli podobny tok myślenia stosować do innych umiejętności dziecka, musielibyśmy bardzo uważać na poszczególnych etapach rozwoju. Ale czy ograniczalibyśmy raczkowanie  z obawy, że dziecko będzie potem zbyt leniwe żeby nauczyć się chodzić? A co z jedzeniem? Czy nie podawalibyśmy dziecku zupy łyżeczką, bo nie będzie miało potrzeby samodzielnego jedzenia?

Oczywiście wydaje nam się to absurdalne. Ale z językiem wcale nie jest inaczej. Dzieci chcą się komunikować, chcą mówić, bo język jest „zagnieżdżony” w ich naturze. Odwołując się do ksiażki Stevena Pinkera (The Language Instinct) można by powiedzieć, że taki mają instynkt. Nie oznacza to oczywiście, że dzieci nauczą się mówić nie mając żadnych wzorców – jakiś „wkład” językowy, czyli rozmowy z rodzicami i opiekunami są niezbędne. Miganie można traktować  jako pewien etap rozwoju dziecka. Natura tak nas zaprogramowała, że umiejętności motoryczne rozwijają się wcześniej niż zdolność wypowiadania słów. Jeśli pozwolimy im na to, dzieci mogą komunikować swoje potrzeby manualnie zanim będą w stanie je wypowiedzieć. Całej rodzinie przyniesie to dużo korzyści, ograniczy sporo łez i frustracji, a kiedy przyjdzie pora, maluch stopniowo przestanie migać i zacznie mówić, tak jak ma to miejsce z wyparciem raczkowania przez chodzenie.

Ten wpis został opublikowany w kategorii język migowy niemowląt i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s