Język migowy – obalamy mity

Ostatnio coraz więcej mówi się o języku migowym niemowląt, ale niestety nie wszyscy są mu przychylni. Choć z tego co widzę bierze się to jedynie z niewiedzy i strachu przed czymś nieznanym. Kilka dni temu zupełnie przypadkowo trafiłam na forum, gdzie nianie rozmawiały właśnie na ten temat i z wypowiedzi wielu z nich wynikało, że uważają ten sposób komunikacji za fanaberię rodziców, czy wręcz coś co może być dla dziecka niekorzystne. Swój przeciw często argumentowały tym, że język migowy może opóźnić rozwój mowy: dziecko mając inny sposób komunikacji może nie widzieć potrzeby rozmowy lub może być zbyt leniwe by zacząć mówić.

Nic bardziej mylnego! Badania nad dziećmi, których rodzice wprowadzili język migowy wykazały, że często zaczynają one mówić wcześniej i więcej rozumieją niż dzieci, które nie migają. Dla mnie argument o rzekomym niekorzystnym wpływie języka migowego na rozwój mowy wydaje się jeszcze bardziej absurdalny z punktu widzenia wychowywania dwujęzycznego dziecka. W pewnym sensie oznaczałby on, że wychowanie w dwóch językach jest dla dziecka niekorzystne lub że dziecko nauczywszy się jednego języka (np. języka rodziców) nie będzie widziało potrzeby potrzeby komunikacji w innym języku (np. w żłobku, tzn. w języku środowiska w przypadku stosowania metody ml@h.)

Oczywiście jest to spore uproszczenie sprawy i dwu – czy wielojęzyczne wychowanie nie jest pozbawione problemów. Jednak nie zapominajmy, że większość ludzi na świecie jest dwujęzyczna i opanowanie przez dziecko więcej niż jednego sposobu komunikacji nie jest niczym nadzwyczajnym. Ponadto język migowy, który stosujemy u niemowląt słyszących nie jest językiem w pełnym tego słowa znaczeniu, a jedynie zbiorem symboli, które służą do podstawowej komunikacji.

Tak jak pisałam kiedyś Bibi opanowała około 30 znaków migowych (From signing to speaking) i służyły nam one znakomicie do momentu, kiedy zostały zamienione przez słowa, choć w niektórych przypadkach przez jakiś czas były używane równolegle ze słowami. Nigdy nie stanowiły one jednak pełnego systemu językowego (nie byłabym w stanie opanować takiego systemu w tak krótkim czasie) i służyły do komunikacji jedynie z najbliższym otoczeniem (mama i tata) nie mogły więc stanowić zagrożenia do rozwoju mowy (polskiej czy angielskiej). A korzyści i dobrej zabawy było co niemiara!

Zdjęcie: Mothering Touch

Ten wpis został opublikowany w kategorii dwujęzyczne wychowanie, język migowy niemowląt i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Język migowy – obalamy mity

  1. Pingback: Językowy instynkt |

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s