What’s that??

Od kilku dni słyszę przeuroczą polsko-angielską mieszankę, i to z każdym dniem coraz częściej: Bibi za każdym razem kiedy nie zna nazwy jakiegoś przedmiotu, albo po prostu chce zwrócić uwagę na coś co ją szczególnie interesuje pyta „co to thing?”

Trudno mi powiedzieć jak ta nowa konstrukcja ma się do tendencji upraszczania słów i zwrotów przez dzieci (i dorosłych zresztą też). W końcu łatwiej byłoby po prostu powiedzieć „co to?” lub „what’s that?”… Domyślam się, że to za sprawą mojego częstego powtarzania: „wow, what’s THAT thing?” i żłobkowego „co to”, które Bibi słyszy na codzień od innych dzieci. A może tak jej się po prostu podoba…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Project B i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s